MORALNOŚĆNOWOŚĆSPOŁECZEŃSTWO

Czy to normalne, że młody robotnik, który ma konkubinę, pierze sobie sam gacie?


Dziś rano okazało się, że pies zjadł ciasto, które stało na blacie. Na ziemi była podstawka, a dookoła niej okruszki. Moja luba zajmowała się dziećmi, więc pośpieszyłem z przenośnym odkurzaczem, żeby posprzątać. Wtedy matka powiedziała miło do dzieci: „popatrzcie dzieci, tata sprząta z odkurzaczem”. Mnie taka aprobata – gdy na zewnątrz toczy się wojna kulturowa, a biali ludzie innym białym ludziom narzucają zmianę ról odgrywanych od setek tysięcy lat (czyli w ciągu jednego pokolenia robią reformę gatunku) – nie podeszła. Dla mnie zbyt nowocześnie. Wyraziłem kulturalnie i delikatnie moją dezaprobatę, zauważając, że zachowałem się po prostu jak człowiek, w czym nie ma nic dziwnego, a w ogóle nie jestem trutniem i robię dużo rzeczy, których nikt za mnie nie może zrobić. Normalnie, bym tego nie mówił, bo wygłaszanie takich oświadczeń w domu wydaje mi się nieskończenie infantylne, ale przy stole siedzieli moi synowie, więc wolałem zaznaczyć (ujawnić, obronić) pierwiastek męski.

Dygresja: raz byłem na przyjęciu u Gruzinów. Zawieruszył się tam jakiś młody robol. Na stronie Gruzini przeprosili mnie za jego obecność. To było niepotrzebne, a nawet niegrzeczne, bo ja mogę mieć wykwintne maniery, ale grupą ludności, z którą się identyfikuję i solidaryzuję całym sobą są polscy mężczyźni zarabiający na siebie pracą własnych rąk. Robol był bardzo sympatyczny. Wyszliśmy na papierosa na balkon. W rozmowie, która się wywiązała, uczestniczyłem ja, młody robol i dwóch Gruzinów. Młody robol opowiedział nam, że sam sobie pierze gacie (a na przyjęciu był z młodą, niezbyt ładną konkubiną). Strasznie go wyśmialiśmy.

Ja, choć imponuje mi męski wigor, wcale nie jestem piewcą męskości. Widzę tylko różnice pomiędzy płciami. Jesteśmy różni. Nasze role nie powinny się w całości pokrywać. To nie byłoby zgodne z naszą naturą. Wszelkie działania, które mają podgryzać ten stan rzeczy, uważam, za inżynierię społeczną. Irytuje mnie ona. Boję się jej skutków. Nie neguję, że gatunek ludzki może ewoluować (i to dość szybko), ale w zmianę w ciągu jednego pokolenia nie wierzę (choć przykład młodego robola, piorącego własne gacie, może świadczyć o czymś innym).

Gdzieś nad nami unosi się chmura wypowiedzianych i niewypowiedzianych myśli / moda / duch naszych czasów. Tysiąc lat temu ludzie lubowali się w żywotach świętych oraz dążyli do przebywania w pobliżu ich resztek (relikwii) i nie do pomyślenia było, aby to negować (wyśmiewać). Teraz ten pierdolec ma na zachodzie inny wektor: seks analny pokazywany jest jako coś oczywistego (przez to ten, kto ma przyjąć gościa, często boi (wstydzi) się powiedzieć, że nie jest on mile widziany), zamiast religii mamy ekologię (niektórzy wariaci sortują śmieci tak dokładnie jakby układali puzzle) i wszędzie widać promowanie nurtu „girl power”. Propaganda głosi: kobiety mogą być jak mężczyźni. W filach i serialach panie biją panów, a panowie są z tego zadowoleni, co w normalnym życiu rzadko się zdarza. Na ulicach wszędzie widać nieświeżo wyglądające młode dziewczyny z fioletowymi włosami, których nikt (nawet za darmo) nie chciałby poniżać, dyskryminować i napastować. Z czym i o co one walczą? Nie wiem. Wiem za to skąd się to bierze.

Dziennikarze głowią się jak zarobić. Politycy kombinują, jak zdobyć i utrzymać władzę. W czasach dobrobytu, gdy za mniej niż 10 złotych można kupić w Biedronce chipsy i kolę, co w zupełności wystarcza do przeżycia, trudno wymyśleć takie problemy, żeby dotyczyły mas ludzkich i byłyby zrozumiałe dla czerni. Trzeba tedy wydumać jakiś podział i napuścić na siebie zainteresowanych.

Bycie kobietą jest trudne. W jej życiu wiele znaczy uroda. W trudnych czasach, gdy liczy się charakter, mniej ona znaczy. W czasach dobrobytu, gdy liczy się zabawa i rozkosz, uroda niestety jest bardzo ważna. Urodziwych jest dużo mniej niż pozostałych. W czasach, gdy uroda jest stawiana na ołtarzu, te pozostałe kobiety przeżywają to, co wylosowały w kasynie życia. To powoduje, że łatwo jest im wmówić, że wszystkiemu winni są mężczyźni; że pomiędzy tym, co chcą i mogą robić mężczyźni, a niepowodzeniami i frustracjami kobiet istnieje związek przyczynowy, za który winę można przypisać mężczyznom i w ogóle złej cywilizacji. Sprytni politycy wymyślili, że mogą na tym wiele ugrać: wyizolować (wyodrębnić, wyalienować) grupę społeczną i wmówić jej, że jest niesłusznie pokrzywdzona i ma inne interesy niż reszta ludności. Dziennikarzom w to graj (weź tu codziennie wymyślaj coś mądrego). To jest genialna manipulacja: samorodne źródło kapitału politycznego (dla polityków) i pieniędzy (dla dziennikarzy i pseudonaukowców).


Pisząc ten tekst sam sobie coś wytłumaczyłem. Dochodzę do konkluzji, że nasz gatunek nie wytrzymuje tempa cywilizacji. W czasach dobrobytu walory inne niż uroda mają coraz mniejsze znaczenie. Wielka liczba wartościowych osób jest skazana na życie gorsze niż mniej wartościowi, ale piękni ludzie. Nie wierzycie? Sprawdźcie ile jest ładnych kobiet w ładnych samochodach, a w brzydkich samochodach pięknych kobiet nie ma w ogóle. Panie nie powinny się dawać (sprytnym politykom, dziennikarzom i pseudonaukowcom) napuszczać na mężczyzn, bo to jest ślepa droga. Co mogą robić? Powinny przeciwdziałać kultowi piękna bijącemu z reklam i portali społecznościowych. Należy przywrócić prawdziwy szacunek do kobiet. Szanować ludzi za ich walory. Nie może być tak, że piękna dziewczyna ma łatwiej w szkole, pracy i urzędzie. To jest coś, co może zintegrować większość z nas, bo my mężczyźni z jednej strony wodzimy wzrokiem za pięknymi paniami (czego nikt i nic – poza kastracją – nie zwalczy), z drugiej jednak strony mamy córki, które w większości nie są olśniewająco piękne. Ojca obchodzi los i samopoczucie córki (tu mi przychodzi na myśl Andrzej Łapicki, który sam zdradzał żonę często; gdy jednak Daniel Olbrychski skrzywdził w ten sposób jego córkę, przeżywał to bardzo). Z tego względu warto przeciwdziałać kultowi piękna, a także z rozmysłem rozszerzać kanony urody, co nie jest łatwe, ale może w dłuższej perspektywie pozwolić rozładować frustracje, które niszczą naszą cywilizację.

Powiązane Artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button